Istnieje życie z wirusem HIV

Popatrz! Istnieje życie z HIV

Blog, który od 20 lat mówi o HIV i AIDS, udowadnia wiele rzeczy

Zdjęcie z Steve Brandon przez Pixabay

Prowadzenie bloga, na którym od ponad 20 lat mówi się o HIV i AIDS, w końcu jestem tym już od prawie miesiąca, przewyższa wszelkie inne osobiste doświadczenia, jakie mogłem mieć, z wyjątkiem małżeństwa od dwudziestu lat. Wcześniej nic nie trwało dłużej niż trzy lata i były to katastrofalne trzy lata po obu stronach.

Dwadzieścia lat pracy w nie tylko mojej sprawie! Co za piękna zmiana! Wielu określiłoby mnie jako nie do poznania i to prawda, ale te dwadzieścia lat nauczyło mnie tak wiele, że pomimo wielu wysiłków bez wsparcia, bez wsparcia, często osiągałem więcej, niż mogłem uwierzyć, każdego dnia! Nie podoba mi się to, co powiem w tym akapicie, ale moja niestałość i osobista próżnia, z powodu której cierpiałem, sprawiły, że odwieczne poszukiwanie tego, co mogłem znaleźć tylko w sobie! I mogłem się obejść tylko wtedy, gdy stanąłem twarzą w twarz ze ścianą w Warp 9. W końcu cierpliwości, wśród zabitych i rannych byłem moją największą ofiarą, ze wszystkimi zniszczeniami, jakie wyrządziłem!

Tak to jest:

Blog, który od 20 lat mówi o HIV i AIDS, udowadnia wiele rzeczy! A najważniejsze jest to, że istnieje życie ...

Nie tylko z HIV, P.!

Tak, jest życie, gdziekolwiek go szukasz. I nie mówię o wyszukiwaniu dla innych żyć. Mówię o twoim poszukiwaniu życia, o te sto metrów więcej, z krwawiącymi stopami, w pewności, że na końcu od ostatnich stu metrów znajdziesz podiatrę, takiego jak Monika.  Zawsze warto. Nawet jeśli dusza jest mała, Osobo, ponieważ rośnie i to jest, Fábio, ruch wszystkich rzeczy: do przodu i do góry!

Po ustaleniu tych dwóch celów powtarzam: jest życie z HIV

 

I niech kolejne dwadzieścia lat Seropositivo.Org!

 

[penci_container] [penci_column width = ”11 ″]

Blog o HIV, który skończył dwadzieścia lat istnienia, nie jest taki łatwy. To nic, co widzę, co dzieje się każdego dnia. Bez fałszywej skromności i próżności czuję satysfakcję z dobrze wykonanej pracy!

Odwiedziny, ranking w wyszukiwaniach, to wszystko jest dla mnie ważniejsze niż dochód. Nawet dlatego, że blog nigdy nie generował dochodu, az drugiej strony ...

Tak więc, moi czytelnicy, najważniejsza część tych dwudziestu lat dobrze wykonanej pracy istnieje tylko dzięki „prostemu drobiazgowi”.

Uwagę, którą mi poświęcasz. To lepsze niż cokolwiek, co mogłem osiągnąć w ciągu tych 20 lat pracy. A także podczas tych 26 lat zmagań! Nie z powodu mojego istnienia. Za to też, ale za wszystko inne.

I od razu mam ci do powiedzenia?

Dziękuję bardzo!

 Jest życie z HIV! To właśnie udowadnia blog o HIV, który istnieje od 20 lat!

Żyłem z HIV przez długi czas, kiedy poznałem Marę. Mara podsunęła mi pomysł tworzenia stron internetowych. Jej pomysł polegał na tym, że robiłbym strony internetowe na rynek, aby zarabiać i faktycznie robiłem to przez jakiś czas, po tym, jak głębiej zrozumiałem, jak tworzyć dynamiczne strony internetowe, zasilane przez bazy danych!

W 2000 roku założyłem tego bloga, właściwie stronę internetową, jeszcze zanim istniało pojęcie „blog”. A jeśli prawdą jest, że robię to z miłości, prawdą jest też, że ciężko walczyłem o jakąś pomoc finansową. Jednak jestem okropnym sprzedawcą siebie i za każdym razem, gdy próbuję, kończę z osłami w wodzie.

Cierpliwość. Ważne jest, aby poinformować, że Mara uważa, że ​​posiada całą cierpliwość dzielnicy Casa Verde

Kiedy odkryłem, że mam HIV, Internet był trochę odległy od swojego debiutu w Brazylii, a Alexander Mandic nie kupił jeszcze swojego pierwszego BMW za pieniądze zarobione w Internecie. A kiedy pojawił się Internet, walczyłem ze wszystkim i ze wszystkimi, i nie było najmniejszej możliwości, że spróbuję „mieć Internet”. Bóg wie, co on robi.

Życie z HIV! Co to jest"

 

Życie, korzystanie z praw i obowiązków obywatela, zarażenie się wirusem HIV było w tamtych czasach dość skomplikowanym zadaniem, to prawda. Wiem, że dzisiaj może się to wydawać łatwiejsze; jednak tak nie jest. Wydaje się, że ludzie „tolerują” naszą obecność. 

W praktyce teoria jest zupełnie inna.

Rutyna lekarska w tych mrocznych dniach lat 90. była dość złożona! W dzisiejszych czasach było to coś, co wydawało się być stworzone przez samego Edwarda Nigmę. 

W mojej rzeczywistości w tamtych czasach przez długi czas odbywał się cotygodniowy „spacer i przystanek” przy pit-stopie CRT-A, kiedy ten instytut jeszcze tam był, w Cerqueira César.

Tak tak. Właśnie tam, na Rua Antônio Carlos i nie lubię nawet myśleć o tym, ile kęsów brałem co tydzień ze względu na rutynowe badania i kontrolę. I to zawsze kojarzy mi się z Marcią!

Rutyna i kontrola nie miały na celu wiedzieć, jak przebiega leczenie! Nie było leczenia, a pit-stop polegał na lepszej ocenie, jak bardzo się pogorszyłem. A każdy z nas w tamtych czasach rzadko „stawał się trochę gorszy”!

To był szary, prawie ołowiony ton tamtych dni, przynajmniej do połowy 1996 roku i początku 1997 roku. Liczby CD4 i miano wirusa miały na celu obserwację twojego ryzyka immunologicznego i rozmiaru konstelacji kopii wirusów, które krążą w twoim krwiobiegu.  Nie pamiętam powodów, ale już na AIDS przepisałem mi go, przez straszne stworzenie, które nawet zasugerowało, że będzie mnie leczyć w Campinas, pojechałem spędzić przystojniaka w Piracicaba. 

[/ penci_column] [/ penci_container]

Wymioty każdego dnia!

Cóż, przepisała Hydroxyurea, a ja brałem go przez dwa lub trzy miesiące. A ja już tyle cierpiałem z powodu DDI w tamtych czasach, że nie mogłem powiedzieć, czy uderzenie, które mój żołądek zadał kręgosłupowi szyjnemu, zrodziło się w furii hydroksymocznika czy DDI.

AZT? Dla mnie byłby oznaczony nasze codzienne vomitorium! Amen…

Wiesz, to było tyle klapsów, że nawet nie zadałem sobie trudu, aby poznać pochodzenie i powód ciosów, klapsy były takie same każdego dnia, a ktokolwiek mnie bił, nie zostawił żadnej wiadomości.

Życie z HIV zabijając codziennie dwa lwy i niedźwiedzia

Życie z HIV w tamtych czasach było codzienną walką, jeden lew rano, drugi po południu. A w nocy niedźwiedź. Miałem wrażenie, że nadepnąłem na kilka skorpionów, ale to hipotetyczne.

Mieszkałem w domu wsparcia Brenda Lee i przyzwyczaiłem się do rutyny opieki nad pacjentem w domu pomocy, Waldiri to pozostawiło mi czas na dobrowolną opiekę nad innymi. Nie mogę znieść tego pomysłu pozostają w użyciu. Muszę pracować. Praca, czy to nie Sinhá Gonçalves?

Nie pracuję. Zatrudnienie to sprawa Chic People.

Chcę, żeby było to bardzo jasne. Gdybym został zabrany do dnia diagnozy i musiałbym prześledzić swoją drogę, zrobiłbym to. Z pewnością uniknąłby pewnych błędów, przejechałby nawet ogromny traktor na cholernej bandzie sępów, które używały słowa dobroczynność dla własnej przyjemności. Z radością wiem, że dla każdego z nich w piekle zbudowano nowy pawilon. 

Mam na myśli

Przeprosiny mnie nie interesują!

Czas spędzony tam w CRT-A, jako wolontariusz, nauczył mnie wielu rzeczy. Ale kochać to pokazywać życie… cóż, takie było życie. I wiem, w dzisiejszych czasach, ilu ludzi pokazało, żyjąc, wręcz przeciwnie, tak afirmowane „kochaj mnie”!

Ale kiedy widzę osobę przepraszającą za brak negatywnych osobistych odniesień w swoim życiu do HIV, czuję się zlekceważony. 

I to nie jest osobiste. To byłoby dziecinne z mojej strony, gdybym coś zauważył ten garnitur w osobisty sposób. To, co widzę, to brak szacunku dla cierpienia grupy ludzi, którzy, ogólnie rzecz biorąc, obejmują trzydzieści milionów dusz. 

Trzydzieści milionów ludzi.

Trzydzieści milionów dzieci, kobiet i mężczyzn, większość z tych trzydziestu milionów ludzi umiera w bólu i agonii, wielu z nich prawie na placu publicznym, a jeśli brakowało im odniesień ... Każde z tych odniesień, trzydzieści milionów, z pewnością miało ojciec i matka. Być może małżonek, a może dziecko. Biorąc pod uwagę test dziewięciu i obliczając poniżej, referencja ma kontyngent stu milionów ludzi. Wyraźmy liczbowo:

100.000.000 XNUMX XNUMX ludzi! Stanowisko przyjęte przez sto milionów ludzi graniczy z cynizmem, hipokryzją i tak ... jest niewybaczalne

Historia jest opowiadana wszędzie.

Tylko tutaj, na tym blogu, który mówi o HIV, jest 754 opublikowanych postów i prawie 3500 w aktach! Prawie 100 opublikowanych stron. Straciliśmy trzydziestoletni tłum z powodu AIDS. Trzydzieści milionów ludzi. Ze względu na brak odniesień widzę dwa bardzo wyraźne szczegóły.

Mieliśmy dwóch idoli młodzieży zmasakrowanych przez media i AIDS na placu publicznym, a także ultra, Caio Fernando Abreu!

Te dane są dość interesujące i wyraziste.

30.000.000 trzydziestu milionów ludzi, dla których wymówki są bezużyteczne

To nie jest przypadek przepraszania. To kwestia informowania się. 

A jeśli nie ma nic do powiedzenia, niech pozostanie cichy szacunek. I nie chcę, nie mam zamiaru ani nie śmiem próbować kogoś uciszyć. Daleko ode mnie! Pragnąc uciszyć głos! To wyjaśnienie, wyjaśnienie! Ale kto nie rozumie spojrzenia ... Czy jestem papkowaty. Nie tak to wszystko widzę.

Wiesz…

Czasami czuję się tym wszystkim zakłopotany. Ale jeśli na moim blogu, blogu osoby zarażonej wirusem HIV, która ma wrażenie, że żyje z wirusem HIV dla niezgłębionych ewolucji, to odniosłem wrażenie, że utrzymuję to we mnie jako ruch (…) apatii.

A jeśli to ci służy # $?%! Zacząłem ten tekst swobodnie, bez żadnego celu. 

Dla mnie to zawsze kwestia pracy. Bez tego pragnienie bycia użytecznym dusiłoby mnie.

Z technicznego punktu widzenia to, co robiłem, dokładnie wypełniało lukę, którą zauważyłem w systemie. Który system?

(…) Znajdowanie tych luk to moja specjalizacja! Ponad dwadzieścia lat okna! Nie Windows! Taka jest prawda. Zawsze mi to przeszkadzało, odkąd to widziałem. Czułem się mniej skończony i pozbawiony sensu. Wraz z kolejnymi trzydziestoma milionami ludzi. Czy mówię (piszę) w ich imieniu?

Wcale nie.

Ale pomysł bycia długopisem i papierem jest cudownie pyszny!

Cóż, chciałbym zobaczyć każdego z nich, używając tego samego Biustonosze Kuba, publikując swoje osobiste przemyślenia na ten temat. Tak więc to, co zaczęło się bez celu, przybywa tutaj, 23 sierpnia 2020 roku, około 00:40, z wyglądem celowej rzeczy.

Maktuba? 

Nie! Właśnie to napisałem! Jak miło czuć się jak długopis i papier! I mówię to wam, którzy tu dotarli. Tak, istnieje życie z HIV. Ale radzę ci tego unikać. Użyj prezerwatywy. To dobrze rozwiązuje problem. I uważam za rozsądne posiadanie w PrEP dodatkowej warstwy ochrony.

Ale jeśli przybyłeś tutaj świadomy swojej serologii, rozwesel się! 

Nie poddawaj się!

Trwać!

Obstawać!

Odporność, drodzy czytelnicy, to codzienna konstrukcja!

Dziękuję za słuchanie! I…

Tak poza tym: 

Tak…

Przepraszam. Tak się to mówi, po dobrym portugalskim tak się też pisze!

[identyfikator paypal_donation = 165599]

Um Blog que fala de HIV e AIDS Zdjęcie z Steve Brandon przez Pixabay

[/ Caption]

 

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są Twoje dane zwrotne.

Porozmawiaj z Cláudio Souza