Istnieje życie z wirusem HIV

Lekarstwo na AIDS! Wreszcie Discovery (marzenie wydawnicze)

Chciałbym móc to opublikować jako prawdę!

Lekarstwo na AIDS! Upublicznienie byłoby konsekracją mojej pracy

Tbyłam ciemną nocą. Zaczynam myśleć, że papierosy nie łączą się z wieloma rzeczami... zwłaszcza z tlenem i płucami.

Ale myślenie o tym było całkiem owocne.

Pamiętam, jak pewnego dnia powiedziałem przyjacielowi w tym pokoju, że nie myślałem ani nie śniłem o uzdrowieniu. To może być nawet prawda; ale zmieniłem zdanie. Myślę o uzdrowieniu! Tak jak ptak w klatce myśli o wolności, ja myślę o uzdrowieniu. Dlaczego nie? Dlaczego to pozornie niemożliwe? Bardzo słaby powód. Mam zwyczaj chcieć tego, czego nie mogę mieć. Według niektórych zdrowy nawyk; według innych mania.

No cóż, jestem maniakiem. I jak maniak marzyciel.

Potem, mając do roboty tylko kaszel i myślenie, śniło mi się. Zatem:

Dziś 18 maja w roku łaski Pańskiej 2000, manchete, zaskakujące, we wszystkich gazetach.

 ODKRYWANIE LEKU NA AIDS 

BEZPAŃSTWOWY NAUKOWIEC ODKRYWA LECZENIE 

A poniżej cała strona opisująca naukowca. Znakomity Vladimir de Souza Struvensko Giannetti Müller de Oliveira Chevalier. Pozornie rozkojarzony mężczyzna, niezdolny do pokonania 30 kroków bez potknięcia się o własne nogi, który zawsze przeprasza, spóźnia się, zapomina o okularach i portfelu, który nie płaci rachunków kartą na czas i który nigdy się nie ożenił, bo zawsze zapomina, telefon nowej dziewczyny… dobry człowiek, ale głupiec. Pokornie informuje, że w rzeczywistości, we wnętrzu tropikalnej dżungli, otrzymał od szamana plemienia Coluca-Luca wskazówkę dotyczącą możliwego wyleczenia. 

Rzecz i naukowcy

Rzecz (…) była oparta na warzywach. Oprócz batatów, ziemniaków i bardzo dziwnych grzybów, które sprawiają, że myślisz, że jesteś Spidermanem lub Lois Lane. Koszt? Bardzo niski. Placówka do produkcji? Nie do opisania. Czy ktoś zrobił herbatę? No więc!... 

Oczywiście tego samego dnia stacje telewizyjne nie mówiły o niczym innym. Że przynajmniej do dziesiątej rano, kiedy przedstawiciela nauki można by uznać za ortodoksyjne, zaczęło się ujawniać. Powiedzieliby, że wszystko jest jeszcze za wcześnie. Że pięćset trzydzieści dwa przypadki wyleczenia niczego nie dowiodły, że wciąż jest wiele do zbadania, że ​​nie powstały jeszcze marzycielskie oczekiwania.

Dzięki za przybycie tutaj. Sprawa toczy się dalej. Linki otwierają się w innej karcie

Poważni naukowcy

Trzeba odzyskać inwestycje w poszukiwanie lekarstwa na AIDS

AW końcu napisaliby, że zainwestowaliśmy w to (…) miliony dolarów i jeszcze niczego nie osiągnęliśmy, to nie może być takie proste.

Nonsens.

Pęd do sklepu spożywczego i na pastwiska stałby się szaleństwem. Widzę ludzi przynoszących krowy do domu i traktujących je jak członków rodziny.

Nazywałoby się to wtedy Policją, Armią, Gestapo, SS, CIA, FBI (wszystkie rzeczy pochodzą z tego samego młyna, jeśli mnie rozumiecie…), ale to by nic nie dało.

Dzień po dniu rozchodzą się wieści, ludzie się ratują, myśląc, że są Peter Park (w dzisiejszych czasach byłoby wiele siniaków wszelkiego rodzaju); poważni naukowcy byliby wściekli.

Lekarstwo na AIDS – dla wszystkich, nie tylko dla tych, którzy nie żyli „światowym życiem” – cynizm, który mnie buntuje!

 

Ich pech. 

To, co naprawdę miałoby znaczenie, to poczucie, że ponad 120 milionów ludzi musiałoby zostać uwolnionych od tego strasznego ciężaru, od tego pozornie nieusuwalnego śladu seropozytywności HIV.

Nie będzie już bólu.

Nie byłoby już toksoplazmozy

Nie byłoby już mięsaków Kaposiego

Nie byłoby więcej pneumocystozy.

Nie byłoby już chronicznych zapaleń płuc

Nie byłoby już cytomegalowirusów żołądka, nie byłoby

Nie byłoby już cytomegalowirusowego zapalenia siatkówki

nie byłoby już ślepoty

Nie byłoby już uzależnienia chemicznego

Nie byłoby więcej wątpliwości

Nie byłoby więcej pewności (czy to jest?)

nie byłoby już strachu

Dzięki za przybycie tutaj, historia ciągnie się poniżej, link otwiera się w innej karcie

Brak tlenu. Wiedz, jak to jest!

Koniec miesięcznika medycznego z lekarstwem na AIDS! COVID-19 dekretuje, co nowego jest normalne? Względna normalność?

A życie wróci do poprzedniego stanu.

Jak wyglądało życie przedtem? Już prawie nie pamiętam. 

Ale mam niejasne wrażenie, że to było coś jak nie bać się uprawiać seksu z tą ładną brunetką, która wczoraj po południu przeszła obok (wtajemniczając się w kogoś romantycznie) na tej ulicy.

Na przykład ta miesięczna opłata za leczenie by się skończyła

 

Ponieważ, moim zdaniem, odwiedzanie lekarza co 30 dni, stawanie w obliczu trzydziestu do czterdziestu tabletek dziennie i życie w otwartej walce z żołądkiem, strzykawkami i większą liczbą strzykawek Clexane to coś, co, że tak powiem, jest czymś więcej niż tylko konto może! Ale to tylko wrażenie. Nie jestem do końca pewny.

 

Jestem pewien, że śniłem o tym tej nocy i że to był bardzo miły sen, że nawet mnie uśpił…

 

Może jakieś 4 godziny. Ale dla tych, którzy w ogóle nie śpią, 4 godziny to rzadki prezent i dziękuję Bogu za ten toast, jako ktoś, kto podziękowałby za pilną uwagę poświęconą staremu Page'owi, który nic nie wiedział o molekułach, transkryptazie i proteazach; ale że miał przy sobie mądrość prostych, którzy niczego nie chcą i rozwiązują wszystko, jak te farmakopee sprzedawane w rodzaju mambembe na starym zachodzie.

9: 49.

Czas się obudzić, iść do banku, zmierzyć się z wąsem i jego oprocentowaniem.

Wróćmy do rzeczywistości. A rzeczywistość jest prosta: Istnieje Życie Z HIV


Otrzymuj aktualizacje bezpośrednio na swoim urządzeniu za darmo

Masz coś do powiedzenia? Powiedz to!!! Ten blog i świat jest o wiele lepszy z przyjaciółmi!

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są Twoje dane zwrotne.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby poprawić swoje doświadczenia. Będziemy zakładać, że jesteś w porządku z tym, ale można z nich zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuj Przeczytaj więcej

Polityka prywatności i Cookies